Rządzimy, bo kreatywność to nasza domena.
Niezależnie od tego, jakiego rozmiaru projekt realizujesz, Pancerdrużyna ubezpiecza twoje tyły. Gdy przyjmujemy nowych członków, poszukujemy w nich czegoś więcej niż tylko ładnego CV i błyszczącego uśmiechu... Poszukujemy w nich tej samej iskry, która gna nas od ołówka do skanera od ładnych kilku lat. Poszukujemy w nich odwagi, by potrafili realizować nawet najbardziej szalone ze swych pomysłów, i rozkwitać, gdy to szaleństwo zaowocuje rewelacyjnymi wynikami. Przede wszystkim jednak poszukujemy w nich kreatywności. Tego, co konieczne jest, by tworzyć prześliczne rzeczy z powietrza i przekuwać je w sukces.
Rządzimy, bo doświadczenie jest po naszej stronie.
Czy wiesz co odróżnia mężczyzn od chłopców w światku tak znerdziałym i obtłuszczonym jak branża gamedesignerska? Z całą pewnością nie rozmiar bicepsa. Nie... To doświadczenie. A gdy rozchodzi się o projektowanie gier komputerowych i tworzenie multimediów, możesz być pewny że doświadczenie jest po naszej stronie, że wiemy czego potrzebujesz i jak to osiągnąć. Zjedliśmy własne zęby na licznych projektach - tak własnych, jak i podwykonawczych - godzinami przesiadując nad pojedynczą klatką animacji, poprawiając pojedynczy plik dźwiękowy, jedną tylko nutę w symfonicznej kompozycji... Mamy za sobą lata doświadczenia i z dziką rozkoszą nabierzemy go jeszcze więcej, pracując nad twoim projektem.
Rządzimy, bo mamy tu wszystko czego potrzebujesz.
Wyobraź sobie, że właśnie rozpocząłeś pracę nad nową gierką, dajmy na to niezbyt rozbuchanego kalibru... Od czego zaczynasz? Najpewniej - oczywiście, już po ustaleniu podstawowych założeń - zajrzysz na stronę A, by zatrudnić niezłego artystę konceptualnego, który pomoże ci w opracowaniu stylu graficznego dla twojej gry... Co, ten nie ma czasu? No, to może ten ze strony B? Gdy tylko załatwisz męczące negocjacje, czas wyruszyć na stronę C, w poszukiwaniu ciekawej muzyki royalty-free... Tyle że na tej akurat nie ma muzyki fantasy, prawda? To może strona D? Tak, coś tam mają, tyle że każą sobie za to zapłacić absurdalnie wysoką kwotę. Strona E? Znowu słabo. Na stronie F wreszcie coś znalazłeś. Jeszcze tylko skoczyć na stronę G w poszukiwaniu paczki tekstur i stronę L w poszukiwaniu copywritera, a potem stronę... Zaraz, czy ten copywriter nie był przypadkiem na stronie W?
A może olałbyś po prostu wszystkie te serwisy i zwrócił się w kierunku Pancernych, którzy wszystkie te zadania wykonają dla ciebie w jednym miejscu, bez zbędnej roboty papierkowej, poświęcania absurdalnych pokładów czasu i tłumaczenia każdemu z osobna o co w projekcie twoim tak naprawdę chodzi? Dodajmy do tego fakt, że na nasze usługi z pewnością możesz sobie pozwolić, nawet jeśli nie dysponujesz rocznym budżetem w wysokości obrotów World of Warcraft. Dzięki unikalnej mieszance naszego Studia z otwartym 24h na dobę Sklepem możesz być pewien, że - w ten czy inny sposób - znajdziesz u nas wszystko to, czego ci potrzeba.
Rządzimy, bo mamy zapasy bekonu.
Bekonu w naszej lodówce zabraknąć nie może.
Rządzimy, bo naprawdę kochamy gry.
Tak to już w interesach bywa, że każdemu wyjątkowo na tobie zależy. Gdy tylko przekroczysz drzwi dowolnej agencji multimedialnej, otoczony zostaniesz wianuszkiej uśmiechniętych od ucha do ucha speców od gładkich słówek, którzy powtarzać ci będą do znudzenia, że "podekscytowani są współpracą z tobą, nad twoim projektem", nawet wówczas gdy nie usłyszeli jeszcze czym tak właściwie twój projekt jest, kim jesteś ty i co tak właściwie chcesz osiągnąć. A my? My naprawdę kochamy gry. Zajmujemy się nimi od lat, uwielbiamy je projektować, uwielbiamy w nie grać, uwielbiamy poszukiwać nowych wyzwań z gamedesignerskiego zakresu. Każdy nowy projekt jest dla nas okazją do zbudowania czegoś, co naprawdę kochamy - i jeśli twój projekt potrzebuje wsparcia gamedesignerów, to naprawdę nie musisz szukać dalej.
Rządzimy, bo potrafimy słuchać i słyszeć zarazem.
Słuchamy naszych klientów, słuchamy naszych partnerów, słuchamy Simona i Garfunkla, no i White Stripesów też. I w sumie nie byłoby to niczym wyjątkowym, gdyby nie to, że... Naprawdę ich słyszymy. Prawdę powiedziawszy umiejętność wysłuchania zapotrzebowań własnego klienta jest w dzisiejszym biznesie umiejętnością niemal mistyczną, zdawać by się mogło, że uczą jej już wyłącznie w najtajniejszych zakamarkach klasztoru Shaolin... Słuchamy, słyszymy, analizujemy i potrafimy przyznać rację.
Rządzimy, bo jesteśmy wojownikami ninja.
Dlatego nas nie widzisz.
Rządzimy, bo (tak naprawdę) nie zadzieramy nosa.
Jasne, lubimy przechwałki w stylu Beowulfa (postaw nam miodu a końca przechwałek nie będzie), wmawiamy sobie ninjostwo i wypisujemy artykuły w których każdy nagłówek zaczyna się od "Rządzimy, bo"... A jednak nigdy nie zapominamy, że wszyscy wdychamy to same powietrze i wcinamy te same przesolone frytki - nawet jeśli nasza przechwałkowa maska mogłaby sugerować inaczej. Jesteśmy dumni z naszego bezpośredniego, indywidualnego podejścia do każdego z naszych klientów, zależy nam na ustanawianiu zdrowych i szczerych relacji z każdym, kto choć na moment wpadnie do naszego sklepu. A nasi najwyżsi rangą przedstawiciele dostępni są dla naszych klientów na okrągło, samodzielnie nadzorując wszystkie projekty i upewniając się, że wszystko idzie jak po płatkach.
Rządzimy, bo wy rządzicie.
Jesteśmy tu z waszego powodu, jesteśmy tu dla was. Może i brzmi to nieco wyświechtanie, ale prawda jest taka, że bez was Pancerpłatki po prostu nie miałyby szans na realizację. Jesteście naszymi klientami, jesteście naszymi partnerami, jesteście naszymi przyjaciółmi... Jesteśmy w tej samej drużynie. A skoro już to ustaliliśmy, co powiecie, kamraci, byśmy złapali za miecze świetlne, szable i czarodziejskie tomiska, i ruszyli na małą wspólną przygodę? Zacznijmy pracę nad nowym projektem, wyzwólmy swoją kreatywność, rozsiejmy fluidy i skopmy nieco tyłków... Razem.
Zaprzyjaźnij się

